W Miechowie doszło do niecodziennego oszustwa, które przyciągnęło uwagę lokalnych organów ścigania. Policjanci z tamtejszej komendy pracowali nad sprawą, w wyniku której udało się zebrać dowody i ustalić tożsamość poszkodowanej. Ofiarą padła 43-letnia kobieta, która przyznała, że mogła zostać oszukana w związku z działalnością swojej firmy.
Wydarzenia te zaczęły się w czerwcu 2024 roku, kiedy kobieta, za namową znajomego, zdecydowała się na założenie przedsiębiorstwa zajmującego się transportem ciężarowym. Mężczyzna, który zdobył jej zaufanie, zajął się wszystkimi formalnościami związanymi z rejestracją firmy oraz zakupem niezbędnego pojazdu ciężarowego.
Kobieta, ufając swojemu znajomemu, podpisywała wszystkie dokumenty, które jej przedstawiał. Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem – firma funkcjonowała, a raty leasingowe były regularnie opłacane. Jednak po pewnym czasie zarówno samochód, jak i mężczyzna zniknęli bez śladu.
Nie zniechęcona, kobieta rozpoczęła własne poszukiwania utraconego pojazdu. Jej determinacja przyniosła efekty – udało jej się odnaleźć zarówno samochód, jak i jego kierowcę. Mężczyzna przyznał, że zaprzestał działalności transportowej, ponieważ nie miał prawa jazdy, co rzeczywiście zostało potwierdzone – stracił uprawnienia do prowadzenia pojazdów tego typu. W efekcie, pojazd leasingowany przez firmę został ostatecznie zwrócony.
Problemy kobiety nie zakończyły się jednak na odnalezieniu pojazdu. W trakcie trwania „współpracy” mężczyzna miał dostęp do firmowej karty płatniczej, z której korzystał na własne potrzeby. Zgromadzone dowody wskazują, że dokonał licznych transakcji, przywłaszczając paliwo o wartości ponad 135 tys. zł. W związku z tym, postawiono mu zarzuty oszustwa oraz nielegalnego prowadzenia pojazdu po drogach publicznych.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił na sporządzenie aktu oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który został skierowany do Prokuratury Rejonowej w Miechowie. Przyszłość oskarżonego leży teraz w rękach sądu, a za popełnione przestępstwa grozi mu kara pozbawienia wolności do ośmiu lat.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
