W sobotnie popołudnie na krakowskim Starym Mieście doszło do niecodziennej sytuacji, która rozpoczęła się przy kościele św. Piotra i Pawła. Zaniepokojona matka podeszła do patrolujących okolicę strażników miejskich, zgłaszając zaginięcie swojej kilkuletniej córki. W chwili zamieszania przekazała funkcjonariuszom szczegółowy opis dziecka oraz swój numer telefonu, aby ułatwić komunikację podczas poszukiwań.
Natychmiastowe działania służb
Bez chwili zwłoki strażnicy przekazali informację o zaginionej dziewczynce przez radiostację, a poszukiwania rozpoczęto w obrębie Starego Miasta. W międzyczasie operator monitoringu miejskiego skierował swoją uwagę na ul. Mikołajską, gdzie dostrzegł samotnie idące dziecko, które odpowiadało opisowi przekazanemu przez matkę. Ta informacja była kluczowa i natychmiast trafiła do zespołu patrolowego, który niezwłocznie udał się na miejsce.
Bezpieczne zakończenie poszukiwań
Strażnicy szybko zlokalizowali zapłakaną dziewczynkę. Po krótkiej rozmowie okazało się, że zgubiła swoich rodziców i nie wiedziała, jak wrócić do matki. Funkcjonariusze zaopiekowali się dzieckiem i zabrali ją na posterunek przy Rynku Głównym, gdzie mogła poczekać na swoją mamę w bezpiecznym miejscu.
Spotkanie pełne emocji
Niedługo później na posterunku pojawiła się matka dziewczynki. Widocznie wzruszona podziękowała strażnikom za szybką reakcję oraz skuteczność w odnalezieniu jej córki. Cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie dzięki sprawnym działaniom służb oraz współpracy z miejskim monitoringiem.
Źródło: facebook.com/strazmiejskakrakow
