Do poważnego wypadku doszło w niedzielę na bocznej drodze gruntowej w Bulowicach, gdzie samochód osobowy dachował, a dwie młode osoby trafiły do szpitala. W miejscowości od lat zwraca się uwagę na ryzyko jazdy w trudnym terenie, jednak takie zdarzenia wciąż się powtarzają.
Szczegóły zdarzenia i akcja ratunkowa
Według ustaleń policji, 47-letni mieszkaniec gminy Kęty kierował nissanem, którym przewoził swoją 17-letnią córkę oraz jej 21-letniego znajomego. Na nieutwardzonej nawierzchni, podczas pokonywania jednego z odcinków drogi, kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Auto przewróciło się na dach i zatrzymało się na poboczu. Na miejsce szybko dotarły służby ratunkowe, które udzieliły pomocy wszystkim uczestnikom wypadku.
Stan poszkodowanych
W wyniku dachowania zarówno nastolatka, jak i młody mężczyzna doznali obrażeń. 17-latka, która podróżowała z ojcem, doznała ogólnych potłuczeń i została przewieziona do szpitala na obserwację. Więcej szczęścia nie miał 21-letni pasażer – konieczna była pilna interwencja medyczna ze względu na uraz kręgosłupa. Lekarze określają jego stan jako poważny, ale stabilny.
Przyczyny i działania służb
Trwa postępowanie wyjaśniające, które ma ustalić, co spowodowało utratę kontroli nad pojazdem. Funkcjonariusze skupiają się na analizie stanu technicznego samochodu, sprawdzają też wpływ warunków terenowych – od dłuższego czasu mieszkańcy Bulowic podkreślają, że niektóre lokalne drogi są szczególnie wymagające. Zdarzenie to ponownie zwraca uwagę na konieczność dostosowania stylu jazdy do panujących warunków.
Bezpieczeństwo na lokalnych drogach
Eksperci apelują, by przed wyruszeniem w teren zadbać nie tylko o sprawność samochodu, ale także o odpowiednie przygotowanie się do prowadzenia w trudnym, nieutwardzonym terenie. Nawet doświadczeni kierowcy powinni pamiętać o ograniczeniach własnych oraz pojazdu. Takie wypadki jak ten pokazują, jak ważne jest zachowanie ostrożności oraz rozwaga podczas jazdy poza głównymi trasami. Służby przypominają, że bezpieczeństwo pasażerów i kierowcy powinno być zawsze na pierwszym miejscu.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
