Wczoraj po południu, na ulicy Generała Maczka w Jordanowie, doszło do niecodziennej interwencji drogowej, która zaskoczyła zarówno policjantów, jak i uczestników ruchu. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Suchej Beskidzkiej zatrzymali pojazd marki Skoda, który znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Mężczyzna za kierownicą jechał 79 km/h w strefie, gdzie obowiązywało ograniczenie do 40 km/h. To jednak dopiero początek jego kłopotów.
rutynowa kontrola z zaskakującym zwrotem
Podczas standardowej kontroli, policjanci zauważyli, że 37-letni kierowca jest pod wpływem alkoholu. Zapach unoszący się z wnętrza pojazdu potwierdził ich przypuszczenia, a badanie alkomatem wykazało obecność 1,6 promila alkoholu w organizmie kierowcy. Początkowe przypuszczenie wykroczenia drogowego szybko przerodziło się w poważniejsze zarzuty.
ujawnienie poważniejszych naruszeń
Podczas sprawdzania danych kierowcy w policyjnych rejestrach, okazało się, że mężczyzna miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zatrzymanie zakończyło się aresztowaniem, a po wytrzeźwieniu, postawiono mu zarzuty związane z jazdą pod wpływem alkoholu oraz naruszeniem zakazu prowadzenia pojazdów.
postępowanie sądowe i możliwe konsekwencje
Aktualnie toczy się postępowanie przygotowawcze, które znajdzie swój finał w Sądzie Rejonowym w Suchej Beskidzkiej. Kierowca musi się liczyć z poważnymi konsekwencjami prawnymi, w tym możliwością kary pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. To wydarzenie stanowi ostrzeżenie dla wszystkich kierowców, jak poważne mogą być skutki nieprzestrzegania przepisów prawa.
Źródło: Policja Małopolska
