Kraków czeka na sądową batalię o strefę czystego transportu. Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego trafiły już dwie skargi kwestionujące uchwałę, która ma zacząć obowiązywać od stycznia 2026 roku. Wyrok może zapaść jeszcze w tym roku, co oznacza, że los kontrowersyjnych regulacji rozstrzygnie się na długo przed ich planowanym wejściem w życie.
Kto walczy z uchwałą
Przeciwko strefie czystego transportu wystąpili poseł PiS Andrzej Adamczyk, były minister infrastruktury, oraz wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar z PSL. Oba wnioski już wpłynęły do sądu administracyjnego. Skargi mają różne podstawy prawne, ale łączy je przekonanie, że uchwała dyskryminuje mieszkańców i gości Krakowa.
Adamczyk otrzymał pełne poparcie klubu radnych PiS w Radzie Miasta. Jego skarga koncentruje się na aspektach społecznych i ekonomicznych regulacji.
Czternastopunktowa lista zarzutów
Skarga posła PiS zawiera szczegółowy katalog zastrzeżeń prawnych. Kluczowe punkty to naruszenie zasady równości wobec prawa, niewystarczające konsultacje społeczne oraz zbyt krótki czas na dostosowanie się do nowych przepisów. Dokument wskazuje również na problemy z definicjami użytymi w uchwale.
Szczególnie kontrowersyjna jest kwestia określenia „mieszkańca Krakowa”. Jak zauważył radny Michał Michałowski, definicja ta obowiązywała tylko siedem dni od publikacji uchwały. Oznacza to praktyczne problemy dla osób zameldowanych w mieście, które po tym terminie nie mogą już nabywać starszych pojazdów z prawem wjazdu do strefy.
Co czeka kierowców od 2026 roku
Jeśli uchwała przetrwa kontrolę sądową, od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie zacznie działać strefa ograniczonego ruchu. Obejmie ona obszar wewnątrz IV obwodnicy miasta – praktycznie całe centrum wraz z dzielnicami mieszkaniowymi.
Wjazd będą miały tylko pojazdy spełniające określone normy emisji spalin. Pozostałe samochody będą musiały płacić: w pierwszym roku 2,5 zł za godzinę lub 5 zł za cały dzień. Rok później stawki wzrosną – dobowa opłata sięgnie 15 złotych.
Dla stałych użytkowników przewidziano abonamenty miesięczne w przedziale od 100 do 500 złotych. Dodatkowym obciążeniem dla turystów będzie obowiązek rejestracji zagranicznych pojazdów w miejskim systemie ZTP.
Droga do uchwalenia regulacji
Radni Koalicji Obywatelskiej i Nowej Lewicy przegłosowali uchwałę 12 czerwca tego roku. Weszła ona w życie już 26 czerwca, choć jej praktyczne zastosowanie rozpocznie się dopiero za rok i kilka miesięcy.
Opozycja od początku krytykowała tempo prac nad regulacją. Poseł Adamczyk nazywa ją wprost „podatkiem od niezamożności”, argumentując, że najbardziej ucierpią osoby niemające środków na wymianę samochodu na nowszy model.
Co dalej z krakowską strefą
Teraz wszystko w rękach sędziów WSA. Jeśli sąd uzna racje skarżących, uchwała może zostać unieważniona jeszcze przed wejściem w życie praktycznych ograniczeń. Orzeczenie spodziewane jest jeszcze w 2024 roku, co da mieszkańcom i władzom miasta czas na ewentualne dostosowanie się do nowej sytuacji prawnej.
Niezależnie od wyniku, sprawa pokazuje głęboki podział w podejściu do polityki transportowej w mieście. Z jednej strony dążenie do poprawy jakości powietrza, z drugiej obawy o społeczne koszty ekologicznych rozwiązań.