Krakowska komunikacja miejska przygotowuje się do kolejnej wymiany taboru. Nowe tramwaje mają pojawić się na torach w latach 2028–2029, a pieniądze na część zakupów będą pochodzić z pożyczki udzielonej ze środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności.
Bank Gospodarstwa Krajowego, podsumowując wykorzystanie KPO w Małopolsce, wskazał, że wartość zaangażowanych w regionie funduszy przekroczyła 2,1 mld zł. W tym zestawieniu znalazło się również Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne w Krakowie. Przewoźnika wyróżniono za korzystanie z unijnych pieniędzy w projektach dotyczących ekologicznej przemiany miast, ochrony środowiska oraz wzmacniania lokalnej społeczności.
Podstawą wyróżnienia były umowy zawarte z BGK, dotyczące pożyczki o wartości 750 mln zł. Finansowanie ma stałe oprocentowanie na poziomie 1 proc., a jego spłatę rozłożono na 20 lat. MPK zamierza przeznaczyć te środki na nowe wagony produkowane przez bydgoską Pesę.
Jak zmieni się krakowski tabor?
Podpisane kontrakty przewidują dostawę trzech rodzajów tramwajów. Z pieniędzy KPO zostanie sfinansowanych 35 pojazdów jednokierunkowych o długości 33 i 43 metrów. Kolejnych 30 wagonów będzie dwukierunkowych i 33-metrowych; ich zakup pokryje program FENIX.
Inwestycja ma znaczenie nie tylko dla odnowy floty. Po realizacji zakupów z krakowskich tras mają zniknąć wszystkie wagony wysokopodłogowe.
Przewoźnik korzystał już wcześniej z bezzwrotnego wsparcia KPO. Pozyskał z tego źródła ponad 481 mln zł, dzięki którym kupiono 50 tramwajów Lajkonik, a także 37 autobusów elektrycznych i 10 wodorowych.
Skala przedsięwzięć jest większa niż same nowe dostawy. Wartość projektów zakończonych oraz nadal realizowanych przez krakowskie MPK sięga niemal 3 mld zł netto. Z tej sumy ponad 2 mld zł przypada na bezzwrotne środki zewnętrzne, pozyskane przede wszystkim z Unii Europejskiej.
Źródło: Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. w Krakowie
