W miniony weekend na drogach powiatu wadowickiego policjanci przeprowadzili szereg kontroli, które ujawniły niepokojący problem – kilku użytkowników rowerów i hulajnóg elektrycznych decydowało się na jazdę pod wpływem alkoholu. Działania funkcjonariuszy zakończyły się surowymi mandatami, mającymi przestrzec przed lekkomyślnym zachowaniem na drodze.
Rowerzyści i użytkownicy hulajnóg pod lupą
Policjanci interweniowali m.in. w Choczni, gdzie zatrzymano rowerzystę z 0,21 promila alkoholu w organizmie. Choć poziom alkoholu nie przekroczył ustawowego progu przestępstwa, mężczyzna został ukarany mandatem w wysokości 1000 złotych. To przypomnienie, że nawet niewielka ilość wypitego alkoholu może skutkować konsekwencjami prawnymi.
Wyższe mandaty za większe stężenie alkoholu
W Sułkowicach funkcjonariusze ruchu drogowego zatrzymali 54-latka kierującego jednośladem, u którego badanie wykazało 1,19 promila alkoholu. W tym przypadku kara była znacznie dotkliwsza – mandat opiewał na 2500 złotych. Równie surową karę otrzymał 61-letni mężczyzna z Rzyk, który prowadził hulajnogę elektryczną, mając 0,88 promila alkoholu w organizmie.
Stan nietrzeźwości zagrożeniem dla wszystkich
Policja podkreśla, że jazda w stanie nietrzeźwości dotyczy nie tylko kierowców samochodów, ale także rowerzystów i użytkowników hulajnóg. Alkohol wpływa na spowolnienie reakcji, pogorszenie koncentracji i błędną ocenę sytuacji na drodze, zwiększając ryzyko wypadków. Osoby decydujące się na kierowanie po spożyciu stanowią zagrożenie zarówno dla siebie, jak i innych uczestników ruchu.
Apeluje się, by przed każdą podróżą upewnić się, że nie znajduje się pod wpływem alkoholu. Tylko trzeźwość gwarantuje bezpieczeństwo – niezależnie od tego, czy porusza się samochodem, rowerem czy hulajnogą elektryczną. Odpowiedzialność za życie własne i innych użytkowników dróg leży w rękach każdego kierującego.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
