W czwartek rano w Sułkowicach miał miejsce nietypowy incydent, który zaskoczył mieszkańców. 61-letni ochroniarz zaparkował swój samochód przed firmą, zostawiając kluczyki w stacyjce. Nieoczekiwanie usłyszał dźwięk zamykanych drzwi. Gdy podszedł bliżej, zorientował się, że dwóch nieznanych mężczyzn kradnie jego pojazd, odjeżdżając w kierunku Jasienicy. To zdarzenie zapoczątkowało ciąg dramatycznych sytuacji.
Szybka reakcja policji po wypadku
Na miejscu wypadku szybko zjawiła się myślenicka policja. 22-letni pasażer, poszkodowany w zdarzeniu, wymagał natychmiastowej pomocy medycznej i został przetransportowany śmigłowcem do pobliskiego szpitala. Świadkowie przekazali, że kierowca pojazdu uciekł do lasu, co zmotywowało policję do podjęcia natychmiastowych działań.
Nowoczesne technologie w służbie sprawiedliwości
Aby efektywnie odnaleźć zbiega, policjanci wykorzystali drona do przeszukania okolicznego lasu. Dzięki tej technologii udało się szybko namierzyć 36-letniego mężczyznę z powiatu suskiego. Badanie alkomatem wykazało, że miał 1,8 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mężczyzna został również przewieziony do szpitala w celu dalszych badań.
Policja bada szczegóły: co dalej?
Obecnie policja prowadzi intensywne czynności śledcze, aby dokładnie ustalić przebieg wydarzeń. Zgromadzone dowody posłużą do podjęcia decyzji o ewentualnych zarzutach. 36-latek jest podejrzewany o kradzież samochodu, spowodowanie wypadku, prowadzenie pod wpływem alkoholu oraz zaniechanie udzielenia pomocy. Policja rozważa wniosek o jego tymczasowe aresztowanie, a o dalszym losie podejrzanego zadecyduje sąd.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
