W burzliwych czasach końca XVIII wieku Kraków stawał się miejscem licznych przestępstw, które zaskakiwały swoją śmiałością i zakresem. W 1781 roku miasto doświadczyło wyjątkowo skomplikowanej sprawy, która sięgnęła najwyższych szczebli miejskiego porządku i wymiaru sprawiedliwości. Rola, jaką odegrał w tym procederze Antoni Strzelbicki, krakowski kat, była jednym z najbardziej szokujących odkryć.
Wzrost przestępczości w Krakowie
Pod koniec lat 70. XVIII wieku w Krakowie nasiliła się fala kradzieży, co znacząco wpłynęło na bezpieczeństwo mieszkańców. Okradano domy, ginęły sakiewki i cenne przedmioty, a władze miejskie długo nie mogły znaleźć sprawców. Przełom nastąpił jesienią 1781 roku, kiedy to jedna ze spraw zyskała niespodziewany rozgłos.
Antoni Strzelbicki – więcej niż kat
Antoni Strzelbicki pełnił funkcję kata miasta, nosząc oficjalny tytuł Mistrza Świętej Sprawiedliwości. Jego obowiązki wykraczały poza wykonywanie wyroków – zajmował się także czynnościami, których inni unikali, jak usuwanie padliny czy leczenie zwierząt. Jego popularność w Krakowie była znaczna, co sprawiało, że miał szerokie kontakty społeczne.
Nieoczekiwane powiązania
Głównym podejrzanym w sprawie, która wstrząsnęła Krakowem, był Tomasz Jarecki, znany z wcześniejszych konfliktów z prawem. Jego żona Sabina była wcześniej związana zawodowo ze Strzelbickim, co zacieśniało sieć powiązań między nimi. Jarecki, oskarżony o liczne kradzieże, zyskał pomoc i schronienie od kata, co tylko komplikowało sprawę.
Przełom w śledztwie
Przełom nastąpił dzięki Sebastianowi Kasperkiewiczowi, który dostarczył kluczowych informacji o grupie złodziei działających w mieście. Jego zeznania, początkowo ignorowane, stały się fundamentem dla dalszych działań śledczych. Stopniowo odkrywano nowe powiązania, które sięgały coraz głębiej w struktury miejskie.
Upadek Antoniego Strzelbickiego
Przesłuchania ujawniły, że Strzelbicki nie tylko znał Jareckiego, ale aktywnie wspierał jego działalność. Oskarżenia były poważne: kat miał przyjmować skradzione przedmioty i pomagać Jareckiemu w unikaniu aresztowania. Dalsze zeznania wskazywały na jego rolę w organizowaniu obrony prawnej dla rodziny Jareckich.
Proces i wyrok
Kluczowy moment nastąpił 10 grudnia 1781 roku, gdy rozpoczęły się rozprawy sądowe. Jarecki został skazany na śmierć przez powieszenie, a Strzelbicki, oskarżony o zdradę swojego zawodu, również został skazany na śmierć. W 1782 roku, decyzją sądu, został ścięty przez swojego następcę. Historia zatoczyła krąg, ukazując ironię losu, gdzie kat sam stał się ofiarą wymiaru sprawiedliwości, któremu tyle lat służył.
Całe wydarzenie pozostawiło trwały ślad w historii Krakowa, pokazując, jak skomplikowane i przewrotne mogą być losy ludzkie, zwłaszcza gdy w grę wchodzą zawiłe relacje pomiędzy prawem a przestępczością.
Źródło: Urząd Miasta Krakowa
