W poniedziałkowy poranek, 13 lipca, funkcjonariusze z grupy SPEED prowadzili rutynowe kontrole drogowe w Stróży, gminie Myślenice. Podczas działań zatrzymano ciężarówkę marki Scania z przyczepą, której kierowca wzbudził podejrzenia policjantów. Badanie alkomatem AlcoBlow wykazało, że kierowca mógł być pod wpływem alkoholu.
Reakcja policji na odmowę badania alkomatem
41-letni mieszkaniec okolic Myślenic odmówił poddania się badaniu alkomatem, co zmusiło policję do przewiezienia go na badanie krwi w szpitalu. Wyniki tych badań będą miały kluczowe znaczenie dla potencjalnych kroków prawnych. Dodatkowo, kontrola techniczna wykazała poważne uchybienia w stanie technicznym pojazdu: przyczepa nie przeszła przeglądu od 2018 roku, a opony były w bardzo złym stanie, co stwarzało zagrożenie dla bezpieczeństwa drogowego.
Skutki wykrytych nieprawidłowości dla kierowcy i firmy
W związku z wykrytymi uchybieniami, policjanci zdecydowali się na zatrzymanie prawa jazdy kierowcy oraz dowodu rejestracyjnego przyczepy, która została wycofana z ruchu. Ponadto, funkcjonariusze odkryli naruszenia przepisów dotyczących transportu drogowego, co może prowadzić do wszczęcia postępowania administracyjnego przeciwko właścicielowi firmy transportowej. Po zakończeniu kontroli, ciężarówka została przekazana właścicielowi firmy, który jest odpowiedzialny za jej zabezpieczenie.
Potencjalne konsekwencje prawne
W przypadku potwierdzenia obecności alkoholu we krwi kierowcy, może on stanąć przed sądem z zarzutem popełnienia przestępstwa zgodnie z art. 178a § 1 Kodeksu karnego. Taki zarzut może skutkować karą do trzech lat więzienia, zakazem prowadzenia pojazdów na długi okres oraz nałożeniem grzywny w wysokości co najmniej 5 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej. Zarówno kierowca, jak i właściciel firmy transportowej mogą ponieść odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących transportu i ruchu drogowego.
Źródło: Policja Małopolska – Portal polskiej Policji
