Rząd rezygnuje z dotychczasowych wariantów trasy S7. Mieszkańcy południowego Krakowa mogą odetchnąć z ulgą – żaden z sześciu zaproponowanych przebiegów drogi ekspresowej nie zostanie zrealizowany. Minister Dariusz Klimczak podał, że decyzja ta zapadła po masowym sprzeciwie społeczności lokalnej oraz wyraźnym stanowisku władz miasta.
Co dalej z projektem drogi S7?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) przejmuje pełną odpowiedzialność za kolejne etapy przygotowań inwestycji. Jak zapewniają przedstawiciele rządu, konieczne są dodatkowe analizy i szerokie konsultacje społeczne, które pozwolą wypracować nowe warianty przebiegu trasy – zgodne zarówno z realiami inżynieryjnymi, jak i oczekiwaniami mieszkańców.
Mocny głos samorządu
Krakowscy urzędnicy, z prezydentem Aleksandrem Miszalskim na czele, nie kryją satysfakcji z wycofania kontrowersyjnych propozycji. Podkreślają, że to efekt wielomiesięcznych protestów, licznych petycji i aktywności obywatelskiej. Według władz miasta, forsowanie szerokiej arterii w miejscach o dużej liczbie mieszkańców i w pobliżu terenów zielonych groziło nieodwracalnymi stratami dla środowiska i jakości życia.
Apel o realną współpracę i spójny plan transportowy
Samorządowcy wielokrotnie wnosili o rozważenie własnych propozycji – takich, które umożliwiłyby połączenie S7 z autostradą A4 przy minimalizacji utrudnień dla mieszkańców. Niestety, dotychczasowe rozwiązania opracowane przez miasto zostały pominięte w oficjalnych dokumentach GDDKiA. Wiceprezydent Stanisław Kracik wystosował w tej sprawie pismo do inwestora, żądając powrotu do rozmów i uwzględnienia lokalnych sugestii. Zwrócono również uwagę na konieczność zsynchronizowania planów drogowych z modernizacją A4 i budową obwodnic w regionie, w tym wokół Skawiny.
Priorytet: ochrona środowiska i zdrowia
Jednym z kluczowych argumentów miasta w tej debacie jest troska o środowisko oraz zachowanie statusu leczniczego Uzdrowiska Swoszowice. To właśnie pobliskie tereny uzdrowiskowe i cenne przyrodniczo obszary południowego Krakowa byłyby najbardziej narażone na skutki budowy drogi ekspresowej. Z tego powodu prezydent Krakowa oficjalnie zwrócił się także do Ministerstwa Zdrowia o wsparcie dla działań chroniących interesy mieszkańców i środowiska.
Jakie perspektywy dla inwestycji?
Cała sprawa pozostaje w zawieszeniu – nowy przebieg S7 nie został jeszcze wyznaczony. Przed decydentami i projektantami stoją wyzwania: znalezienie rozwiązania, które usprawni komunikację między Krakowem a Myślenicami, a jednocześnie nie naruszy równowagi między rozwojem a potrzebami społeczności lokalnych oraz ochroną środowiska. Miasto zapowiada, że nie ustanie w staraniach o konsultacje i uwzględnienie głosu mieszkańców przy każdej kolejnej propozycji inwestycyjnej.
W oczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji, mieszkańcy mają pewność, że ich argumenty zostały w końcu wysłuchane, a przyszłość tej kluczowej inwestycji będzie kształtowana z większym poszanowaniem dla interesu lokalnego.
Źródło: Urząd Miasta Krakowa
