Tymczasowy areszt dla 33-latka z Krakowa

Niebezpieczny incydent w jednym z krakowskich bloków mógł mieć poważne konsekwencje. W centrum wydarzeń znalazł się 33-letni mieszkaniec Krakowa, który zdecydował się na wyjątkowo ryzykowny krok. Po wybiciu szyby w oknie mieszkania, wrzucił do środka petardę, co stanowiło ogromne zagrożenie zarówno dla życia lokatorów, jak i dla ich mienia.

Z policyjnych ustaleń wynika, że atak był umyślny i miał podłoże osobiste. Sprawca starannie wybrał mieszkanie, by wzniecić w nim pożar. Poszkodowani oszacowali straty materialne na około 5 tysięcy złotych.

Szybka reakcja policji

Funkcjonariusze działali błyskawicznie, gdy tylko zidentyfikowali sprawcę, którego miejsce zamieszkania znajdowało się w Krakowie. 20 stycznia, krótko po godzinie 20, policjanci zauważyli mężczyznę wychodzącego z bloku. Zanim zdołał odjechać, został zatrzymany podczas wsiadania do samochodu. Próbował zmylić policjantów, podając nieprawdziwe informacje o swoim adresie.

Przełomowe dowody

Podczas przeszukiwania samochodu, śledczy natrafili na kluczowe dowody. Znaleziono ubrania z charakterystycznymi oznaczeniami, które pasowały do opisu ubrań noszonych przez sprawcę w czasie ataku. Te dowody okazały się wystarczające, by potwierdzić jego związek z incydentem.

Na wniosek prokuratury w Wieliczce, lokalny sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Taki krok ma na celu ochronę postępowania przed próbami wpływania na świadków czy niszczeniem dowodów.

Ta sytuacja podkreśla, jak istotne jest szybkie i skuteczne działanie organów ścigania w obliczu takich zagrożeń. Współpraca różnych służb odgrywa kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom Krakowa.

Źródło: Policja Małopolska

Dodaj komentarz