Podczas jednej z codziennych kontroli na trasie S7, policjanci z miechowskiego Wydziału Ruchu Drogowego natknęli się na zaskakujący przypadek. Zatrzymany do rutynowej kontroli kierowca ciężarówki okazał się osobą, która nie powinna już prowadzić pojazdów – od roku obowiązywała go decyzja administracyjna o cofnięciu uprawnień. To odkrycie zapoczątkowało szeroko zakrojone działania służb, które ujawniły skalę naruszeń niespotykaną w regionie.
Jak funkcjonariusze dotarli do sedna sprawy?
Tuż po zatrzymaniu ciężarówki, cała dokumentacja z interwencji została przekazana do Referatu Dochodzeniowo-Śledczego Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Miechowie. Policjanci rozpoczęli wnikliwe postępowanie. Ustalono, że już w grudniu 2024 roku starosta oficjalnie pozbawił kierowcę prawa jazdy. Mimo to mężczyzna przez kolejne dwanaście miesięcy regularnie wsiadał za kierownicę ciężarówki. Tak jawne ignorowanie decyzji administracyjnej nie mogło pozostać bez echa.
Rekordowe naruszenia: niemal sto przypadków
Śledztwo szybko wykazało, że 28-letni mężczyzna – obywatel Ukrainy – dopuścił się aż 96 samodzielnych przestępstw polegających na prowadzeniu pojazdu bez uprawnień. Każda przejażdżka była osobnym naruszeniem prawa, a tak wysoka liczba zarzutów w jednym akcie oskarżenia to rzadkość nawet dla doświadczonych funkcjonariuszy. Skala zdarzenia potwierdza, jak bardzo lekceważone były przepisy i decyzje władz przez kierowcę.
Co dalej? Sąd zdecyduje o karze
Wyjaśnienie sprawy znalazło już swój finał w prokuraturze. Przygotowany akt oskarżenia został skierowany do Sądu Rejonowego w Miechowie. To właśnie sąd zdecyduje, jak surowe konsekwencje poniesie kierowca za swoje wielokrotne wykroczenia. Eksperci podkreślają, że tak duża liczba czynów może wpłynąć na wymiar wymierzonej kary i posłużyć jako przestroga dla innych kierowców lekceważących obowiązujące przepisy.
Co to oznacza dla mieszkańców regionu?
Cała sprawa pokazuje, że rutynowa praca policji odgrywa kluczową rolę w pilnowaniu bezpieczeństwa na drogach. Skuteczność funkcjonariuszy, a także ścisła współpraca różnych wydziałów, pozwoliły wykryć i powstrzymać nieodpowiedzialne zachowanie, które mogło narazić innych uczestników ruchu na poważne niebezpieczeństwo. Warto pamiętać, że nawet pojedyncze złamanie przepisów drogowych może pociągnąć za sobą poważne konsekwencje – a ich nagromadzenie prowadzi do sytuacji, z jaką właśnie mierzy się wymiar sprawiedliwości.
Analizując tę sprawę, mieszkańcy powiatu miechowskiego i okolic mogą mieć pewność, że lokalne służby działają skutecznie i konsekwentnie reagują na przypadki łamania prawa. Sprawa ukazuje także, jak ważne jest respektowanie decyzji administracyjnych oraz rzetelna praca śledcza – nie tylko dla samego porządku, ale przede wszystkim dla bezpieczeństwa wszystkich użytkowników ruchu drogowego.
Źródło: Policja Małopolska
